Posty

Wyświetlam posty z etykietą fiolet

Prywata. Czyli jak wygląda album wypełniony zdjęciami

Obraz
Każdy album nabiera swojego ostatecznego szlifu po dodaniu zdjęć. Rzadko mam okazję pokazywać takie właśnie zakończone projekty dlatego ten, po uzyskaniu zgody Głowy Rodziny zamieszczam. To najmniejszy album jaki do tej pory zrobiłam. Jego bazę stanowi aparat o wymiarach 8 x10 cm.  Moja bindownica musiała się trochę nagimnastykować by przebindować 5 a nie 6 otworów jak to ma w zwyczaju.  Z powodu walki z pasującą wielkością zdjęć pasujących do tego projektu nie ma w tym albumie wielu ozdobników. Mnie się taki podoba i wspaniale przywołuje wspomnienia tego wrześniowego weekendu.

Pozbawione wnętrza

Obraz
Powstały nowe okładki 10 na 15, których wnętrze chciałabym zrobić z dokładnymi wskazówkami osoby, która miałaby się z nimi zaprzyjaźnić. Jak to z moimi pracami nie maja zbyt wielu elementów, ale może dzięki temu ich odbiór bywa prostszy ;) a może to moje wrodzone poznańskie skąpstwo w kreatywnych działaniach też widać ? Dowiedziałam się ostatnio o zainteresowaniach wspaniałej córeczki mojej znajomej. Otóż Królewna zainteresowała się baletem, na razie swoje pierwsze kroki są całkowicie intuicyjne, ale jej czujna mama intensywnie rozgląda się za miejscem gdzie świat muzyki i tańca zostanie jej pokazany w ten profesjonalny sposób. I tak robiąc drobne zamówienie dorzuciłam trzy baletnice. Poznajcie jedną z nich.

Koronkowy aparat

Obraz
Powstał choć nie miał przeznaczenia. Była wena i chęci twórcze. Efekt mi się podoba. Zwróćcie proszę uwagę na dodanie do jednolitych czarnych kartek wzorzystych papierów od wewnętrznej ich strony. Mały element a fajny efekt dopracowania całości.  Planuję trochę poeksperymentować z innymi wielkościami i kształtami albumów. Sama już nie mogę się doczekać co takiego z tych prób wyniknie. Pozdrawiam wszystkich nie śpiących.

Gratulacje mgr

Obraz
Kolejna świetna dziewczyna dopięła pięć lat studiów (3+2) i obroniła swoją pracę magisterską. To jedna z moich ulubionych okazji do świętowania. Może dlatego, że mnie samej zajęło to nieco więcej czasu niż standardowo się przewiduje. Kokarda miała zasłaniać centrum kartki tworząc nie jako jej opakowanie, odkrywając całość po jej rozwiązaniu.

Czy liczy się to co w środku?

Obraz
Przygotowałam ostatnio zestaw okładek do album z miejscem na bindowanie i nie nie wiem co ma być w środku. Może być notesem, może być albumem, albo moim ulubionym połączeniem obu. :) Chciałabym by o tym zadecydowała osoba do której ma trafić, albo taka która będzie chciała albumik komuś podarować. Dlatego dziś pokażę wam same okładki. Na facebooku zapowiedziałam małe rozdanie (pewnie znowu albumik), które zorganizuję w momencie gdy liczba polubień niebezpiecznie-natchninej przekroczy magiczne 77. Zachęcam gorąco do wspólnej zabawy.

Album little moments

Obraz
Mini album z fioletem jako kolorem dominującym na okładce. Wnętrze wyjątkowo dokładnie obfotografowałam. Dajcie znać, czy to się Wam podoba. Do zbindowania wykorzystałam największą sprężynę jaką miałam bo z założenia ma to być album pełen zdjęć więc dałam mu szansę na przybranie na pasie po dodaniu fotografii. Natomiast żeby uniknąć jego braku dyscypliny założyłam mu szeroką gumką kapeluszową (przymocowana za pomocą zszywek).

Album na piękne chwile

Obraz
Album ma kilkanaście białych kartek o strukturze drobnej  mozaiki. Na zdjęciach same okładki bo tylko one zostały ozdobione.  Album jest wiązany na cienkie niebieskie satynowe wstążeczki, takie same zdobią sprężynę. Ostatnio udaje mi się lepiej organizować sobie pracę. Pewnie za zmianą ustawienia mebli i większą dostępnością elementów.

Fioletowa kartka urodzinowa z prezentem

Obraz
Kilka projektów jednak się zdarzyło popełnić przez te miesiące bez blogowania. Poniżej karteczka, którą zrobiłam z okazji urodzin dla JG. Dziewczyna niedawno zdążyła zmienić inicjały, ale kartki ślubnej jeszcze nie miałam okazji jej przekazać więc i Wam na razie nie pokażę. Zgadnijcie jaki jest jej ulubiony kolor :P Zdjęcie wykonane w maju co zdradza roślinność w tle. Pozdrawiam kreatywne Dusze  :)

Mój notes

Obraz
Spóźniona jestem z Tym albumem. Wiem, przepraszam. Ale, prace nad nim się przedłużyły. Chciałam by był idealny. Niestety wyszło jak zawsze, ale nie zniechęcam się wcale. Kolorystyka ta pozytywnie mnie nastraja. Jakoś tak romantycznie, zwiewnie i wiosennie.  Ach dziś był taki uroczy dzień, zaliczyłam spacer po lesie. Pooddychałam świeżym powietrzem i naładowałam baterie na kolejny tydzień. Mam nadzieję, że Wasze weekendy były równie owocne w słońce.  Kuracja witaminą D oficjalnie rozpoczęta!

Cieniowany szalik na grubych drutach

Obraz
Szalik, wełniany w środku największych letnich upałów. Czy to szaleństwo? Być może to efekt udaru słonecznego po godzinie biegania po mieście.  Robótka oczywiście pod względem samego wzoru najprostsza  możliwych. Wiele szalika nie przybyło, ale można już sobie wyobrazić jak będzie wyglądał skończony. Pierwszy raz robię na tak grubych drutach (12) i muszę powiedzieć, że zakupione kilka miesięcy bambusy świetnie się sprawują. Przerabiam równocześnie dwie włóczki by uzyskać efekt zbliżony do cieniowanej włóczki.