Posty

Wyświetlam posty z etykietą album

Rozstanie

Obraz
Rozstaliśmy się choć tego nie planowałam. On miał być mój. Od początku darzyłam go szczególnym uczuciem. Ale czasem dzieje się COŚ i nie da się inaczej. Będę tęsknić i choć nie będzie go łatwo zastąpić, wiem, że to dobra decyzja. Wszystkie swoje prace tak długo "mam na warsztacie",  aż sama uważam, że wart jest uwagi i ma w sobie cząstkę mnie. To był projekt bardzo pracochłonny między innymi przez szczegóły wykonane magikiem i przeszycia na brzegach, które ciągle są dla mnie dużym wyzwaniem. (zdjęcia robione na szybko niestety nie pokazują tych drobiazgów). Okładka ma jeszcze miejsce na określenie okazji, tematyki zamieszonych fotografii / pamiątek, a zębaki są ruchome, czego tez na zdjęciach , o dziwo ;) nie widać. Motywacją do rozstania była idea pomocy w spełnieniu czyjegoś marzenia... i tak mój inspirowany nurtem steampunkowym album trafił na licytacje. Dziękuję osobie, która go przygarnęła.: ) Powiem, że miałam tremę, że nikt nie będzie miał go ochoty licytować...

Okładka albumu w stylu steam punk

Obraz
Powstał album steampunkowy. Dziś okładka. Jestem z niego dumna, ale postał ponad miesiąc temu i już wiem, że następny będzie jeszcze lepszy. Dużo eksperymentowałam, miałam mało materiałów i doświadczenia. Obdarowanemu się podobno podoba ;) Dużo tu "wysypiskowych elementów", ale to rodzaj mojej interpretacji tematu. Tak, można mu zarzucić wiele, ale jest jedyny w swoim rodzaju, jest moim pierwszym więc nie bardzo przejmę się krytyką. Dał dużo frajdy i upewnił w przekonaniu, że warto eksperymentować i dalej pójdę tą drogą...

Zielono-brazowy album. Nagroda z mojego rozdaania :)

Obraz
W rozdaniu jakie organizowałam na Fb wypadło szczęśliwie na Agatę A., która to zażyczyła sobie nie tyle motyw albumu co kolorystykę. Dodatkowo wspominałam, że chce tam zamieścić zdjęcia ze swoich wypraw, więc spróbowałam przemycić motyw podróży :) Dopiero w niedzielę udało się przekazać nagrodę dlatego nie pokazywałam go wcześniej.

Czerwony aparat - album

Obraz
Okładka albumu w intensywnym odcieniu czerwonego. Zabawa obiektywem tworząc coś na wzór kwiatka. Wiązany na czerwono- białą wstążkę. Dwa kryształy imitujące guziki. Skromnie, by skupić uwagę na kwiecistym obiektywie. Powstała sama okładka. W myśl zasady "wnętrze szyte na miarę".

Prywata. Czyli jak wygląda album wypełniony zdjęciami

Obraz
Każdy album nabiera swojego ostatecznego szlifu po dodaniu zdjęć. Rzadko mam okazję pokazywać takie właśnie zakończone projekty dlatego ten, po uzyskaniu zgody Głowy Rodziny zamieszczam. To najmniejszy album jaki do tej pory zrobiłam. Jego bazę stanowi aparat o wymiarach 8 x10 cm.  Moja bindownica musiała się trochę nagimnastykować by przebindować 5 a nie 6 otworów jak to ma w zwyczaju.  Z powodu walki z pasującą wielkością zdjęć pasujących do tego projektu nie ma w tym albumie wielu ozdobników. Mnie się taki podoba i wspaniale przywołuje wspomnienia tego wrześniowego weekendu.

Pozbawione wnętrza

Obraz
Powstały nowe okładki 10 na 15, których wnętrze chciałabym zrobić z dokładnymi wskazówkami osoby, która miałaby się z nimi zaprzyjaźnić. Jak to z moimi pracami nie maja zbyt wielu elementów, ale może dzięki temu ich odbiór bywa prostszy ;) a może to moje wrodzone poznańskie skąpstwo w kreatywnych działaniach też widać ? Dowiedziałam się ostatnio o zainteresowaniach wspaniałej córeczki mojej znajomej. Otóż Królewna zainteresowała się baletem, na razie swoje pierwsze kroki są całkowicie intuicyjne, ale jej czujna mama intensywnie rozgląda się za miejscem gdzie świat muzyki i tańca zostanie jej pokazany w ten profesjonalny sposób. I tak robiąc drobne zamówienie dorzuciłam trzy baletnice. Poznajcie jedną z nich.

Koronkowy aparat

Obraz
Powstał choć nie miał przeznaczenia. Była wena i chęci twórcze. Efekt mi się podoba. Zwróćcie proszę uwagę na dodanie do jednolitych czarnych kartek wzorzystych papierów od wewnętrznej ich strony. Mały element a fajny efekt dopracowania całości.  Planuję trochę poeksperymentować z innymi wielkościami i kształtami albumów. Sama już nie mogę się doczekać co takiego z tych prób wyniknie. Pozdrawiam wszystkich nie śpiących.

Czy liczy się to co w środku?

Obraz
Przygotowałam ostatnio zestaw okładek do album z miejscem na bindowanie i nie nie wiem co ma być w środku. Może być notesem, może być albumem, albo moim ulubionym połączeniem obu. :) Chciałabym by o tym zadecydowała osoba do której ma trafić, albo taka która będzie chciała albumik komuś podarować. Dlatego dziś pokażę wam same okładki. Na facebooku zapowiedziałam małe rozdanie (pewnie znowu albumik), które zorganizuję w momencie gdy liczba polubień niebezpiecznie-natchninej przekroczy magiczne 77. Zachęcam gorąco do wspólnej zabawy.

Album little moments

Obraz
Mini album z fioletem jako kolorem dominującym na okładce. Wnętrze wyjątkowo dokładnie obfotografowałam. Dajcie znać, czy to się Wam podoba. Do zbindowania wykorzystałam największą sprężynę jaką miałam bo z założenia ma to być album pełen zdjęć więc dałam mu szansę na przybranie na pasie po dodaniu fotografii. Natomiast żeby uniknąć jego braku dyscypliny założyłam mu szeroką gumką kapeluszową (przymocowana za pomocą zszywek).

Album na piękne chwile

Obraz
Album ma kilkanaście białych kartek o strukturze drobnej  mozaiki. Na zdjęciach same okładki bo tylko one zostały ozdobione.  Album jest wiązany na cienkie niebieskie satynowe wstążeczki, takie same zdobią sprężynę. Ostatnio udaje mi się lepiej organizować sobie pracę. Pewnie za zmianą ustawienia mebli i większą dostępnością elementów.

Album z kwiatem 3D i aparatem

Obraz
Już nie wiem jak mam je nazywać. Kolejny album i ten sam problem. Tym bardziej że zamiłowanie do kropek nie przemija ;). Wybaczcie  proszę brak polotu i pragmatyczny opis okładki :) Popełniony dziś, a zdjęcia wykonane już niestety przy sztucznym świetle. Elementy wypukłe to (kropki) wykonanie klejem magik. W środku większość kartek czarnych. Zdjęcia mówią więcej, ale ciągle nie wszystko. Jestem ciekawa czy byliby jacyś chętni, żeby go przygarnąć... Możliwe, że trafi na małe rozdanie na FB. A Ty już polubiłaś/eś niebezpiecznie-natchnioną? :)

Trzy kwadraty wersja II

Obraz
Jakoś tak to już jest, że miewam zapędy by tworzyć hurtowo. Może to przez tą nową modę na filmiki pokazujące nie jak zrobić jedną kartkę tylko jak zrobić 10 takich samych. system taśmowy u mnie najlepiej sprawdza się tez dlatego, że łatwiej jest przygotować kwadraty i trójkąty do ozdoby tego albumu w większej ilości a dopiero potem wybierać z nich najkorzystniejsza kompozycje. Ta wersja nadal pozostaje bardzo surowa, pozostawiając sporo wyobraźni obdarowanych Super Kobietek. Bardzo jestem ciekawa jak go sobie doozdobią i wykorzystają. Postaram się je nawet namówić na zrobienie zdjęcia i zgodę, żebyście mogły je u mnie później obejrzeć :)  Jakość zdjęć jest niestety bardzo słaba, za co najchętniej obwiniłabym kapryśna pogodę.

Mały album z trzech kwadratów

Obraz
Czasami coś wydaje się duzo bardzoej skomplikowane niż jest w rzeczywistości. ja podobno mam taką umiejetność by koplikować rzeczy pozornie proste ;) Tym razem popełniłam prezent dla kochanej M, która poznaliście w poście o warsztaatch. Chcoałam przygotowac cos nowego z okazji jej urodzin. I choć pewnie większośc gdzieś juz coś podobnego widzała to dla mnie do wykonania było to podejście debiutowe :) Nieoceniona tu okazała się gilotyna, która odpowiadała za precyzję i szybkość przygotowania elementów do ozdobienie albumy (kwadraty i ich połówki czyli trójkąty). Zestawienie kolorystyczne M. tez chwaliła więc ku mojej radości najważniejsza ocena jest pozytywna. A jego prosta miała dać szanse na dowolną jego adaptację. Dlatego też sama okładka jest nieozdobiona. Zdjęcia robione już w plenerze imprezy. 

Skromne warsztaty kreatywne

Obraz
Mam kilka znajomych, które daly się namówić na wspólną zabawę w tworzenie albumow. problem polegał jedynie na tym, że te świetne wieczory nie zostały udokumentowane. Dlatego ostatnio, gdy sytuacja się powtórzyła, a moja droga M. wyraziła zgodę na obfotografowanie naszej zabawy postanowiłam sobie, że się tu jej dziełem pochwalę. Wspólne tworzenie to zawsze mnożenie dobrej energii i pomysłów.  Najlepsze lekarstwo na monotonię. Serdecznie polecam :)

Pierwszy szyty album

Obraz
Miałam okazję, jeszcze w poprzednim miejscu pracy, przygotować prezent dla koleżanki, która spodziewa się maleństwa. Częścią prezenty przeze mnie popełnioną jest album, który został obfotografowany i zamieszczony poniżej. Ale to była tylko część niespodzianki. Postanowiliśmy bowiem zafundować przyszłej mamie profesjonalną sesje zdjęciową z makijażystką.  Album natomiast ma być miejscem, w którym zamieszkają najlepsze ze zrobionych w czasie owej sesji fotografie. Jego wymiary to 15 x 15, mój ulubiony dzięki swoim walorom podręczności i mobilności. To pierwszy album, który połączony został metodą igły i nitki. Jest to bardzo prymitywna forma szycia, ale  nie od razu Rzym zdublowano. Wszystko wygląda całkiem schludnie więc już kombinuję jakieś bardziej efektowne formy, ale to już następnym razem się pochwalę ;) Obdarowana była wzruszona i podekscytowana podarkiem, a na efekty jeszcze chwilę musimy poczekać.  Słonecznej soboty :)

Coś dla siebie

Obraz
Z robieniem czegoś dla siebie (na własny użytek, nie tylko dla własnej przyjemności) zawsze odkładam na szary koniec. Od urodzin...czyli kilku dooobrych tygodni próbuję skończyć album na zdjęcia związane z moimi postanowieniami około urodzinowymi. Album też jest już zbindowany i okładka też niby miała być gotowa, ale tak na nią zerkam i coś bym jeszcze zmieniła, coś dodała... Zamieszczam zdecydowanie niegotowy album dlatego bo to jedna z najlepszych motywacji jakie znam. Jak raz coś to pokażę to siły by projekt dokończyć pojawiają się nie wiedzieć kiedy i skąd. Swoją drogą tak bym chciała dokończyć go jeszcze w tym roku...

Album dla Aparatki

Obraz
Zdjęcia robione w spartańskich warunkach. Kiepskie sztuczne światło mocno przekłamuje kolory i niestety miał tez wpływ na ostrość fotografowanych elementów. Okładka szczególnie straciła w obiektywie. Swoją drogą to skoro szewc bez butów chodzi to trudno oczekiwać fotogeniczności od aparatu. Album wykonany był na zlecenie. Czasu jak zazwyczaj było niezwykle mało, ale nie mogę oprzeć się wrażeniu, że czynnik braku czasu wpływa na mnie w działaniach kreatywnych zwykle motywująco. Zlecająca M.D. jest osobą o niezwykle pozytywną i szczyptę szaloną osobą. Jej spontaniczność przeradza się w niezwykłe zdolności organizacyjne, które pomimo młodego, bardzo młodego wieku imponują. nie dziwcie się wiec, że dla takiej osóbki zarywa się noc by pokleić, pomalować i zaczarować kawałki papierów i wstążek. Ważne, że się starałam, efekt każdy oceni sam.   Zdjęcia stare, niemal sprzed roku, ale sięgnęłam po nie bo właśnie przymierzam się do większego albumu w magicznym kształcie apara...

Do what you love !

Obraz
A oto proste przesłanie na dziś  :) Wiem, że znowu mało zdjęć, ale choróbsko nie odpuszcza. nie martwie się, złego diabli nie biorą. Jeszcze dzień, dwa i całkowicie zapomnę o zarządzonym areszcie domowym. Czy wy też kochacie wiosnę. Ach... Cudnie jest. Pozdrawiam jak zawsze słonecznie!

Wyzwanie albumowo-notesowe: odsłona czwarta

Obraz
Chwilowo żyję w niedoczasie. Byłam świadoma zobowiązań jakie podjęłam, ale jakoś czasowo w szacunkach się przeliczyłam. Mam nadzieję, że zeostanie mi to wybaczone. Niesamowicie podoba mi się ten papier w lodowe rożki, który zagościł na okładce. Miętowy i beżowy papier w środku z elementami fioletu. Prosty, bez wielu dodatków, tak aby nadawał się do wybranego przez właściciela zastosowania. Nie jestem przekonana, czy białe sprężyny nie pasowałby bardziej, ale nie miałam ich w odpowiednim rozmiarze.

Mój notes

Obraz
Spóźniona jestem z Tym albumem. Wiem, przepraszam. Ale, prace nad nim się przedłużyły. Chciałam by był idealny. Niestety wyszło jak zawsze, ale nie zniechęcam się wcale. Kolorystyka ta pozytywnie mnie nastraja. Jakoś tak romantycznie, zwiewnie i wiosennie.  Ach dziś był taki uroczy dzień, zaliczyłam spacer po lesie. Pooddychałam świeżym powietrzem i naładowałam baterie na kolejny tydzień. Mam nadzieję, że Wasze weekendy były równie owocne w słońce.  Kuracja witaminą D oficjalnie rozpoczęta!