Obserwatorzy

sobota, 28 czerwca 2014

Pierwszy szyty album

Miałam okazję, jeszcze w poprzednim miejscu pracy, przygotować prezent dla koleżanki, która spodziewa się maleństwa. Częścią prezenty przeze mnie popełnioną jest album, który został obfotografowany i zamieszczony poniżej. Ale to była tylko część niespodzianki. Postanowiliśmy bowiem zafundować przyszłej mamie profesjonalną sesje zdjęciową z makijażystką. 
Album natomiast ma być miejscem, w którym zamieszkają najlepsze ze zrobionych w czasie owej sesji fotografie. Jego wymiary to 15 x 15, mój ulubiony dzięki swoim walorom podręczności i mobilności.

To pierwszy album, który połączony został metodą igły i nitki. Jest to bardzo prymitywna forma szycia, ale  nie od razu Rzym zdublowano. Wszystko wygląda całkiem schludnie więc już kombinuję jakieś bardziej efektowne formy, ale to już następnym razem się pochwalę ;)

Obdarowana była wzruszona i podekscytowana podarkiem, a na efekty jeszcze chwilę musimy poczekać. 

Słonecznej soboty :)



wtorek, 24 czerwca 2014

Fioletowa kartka urodzinowa z prezentem

Kilka projektów jednak się zdarzyło popełnić przez te miesiące bez blogowania. Poniżej karteczka, którą zrobiłam z okazji urodzin dla JG. Dziewczyna niedawno zdążyła zmienić inicjały, ale kartki ślubnej jeszcze nie miałam okazji jej przekazać więc i Wam na razie nie pokażę. Zgadnijcie jaki jest jej ulubiony kolor :P

Zdjęcie wykonane w maju co zdradza roślinność w tle.


Pozdrawiam kreatywne Dusze  :)

poniedziałek, 23 czerwca 2014

Koniec uśpienia!

Nawet nie wiem kiedy i jak tak szybko zleciały te miesiące mojego blogowego uśpienia. Tych, którzy podejrzewali ze jest to  koniec mojego blogowania niestety zawiodę :P Wracam i to (mam nadzieję) z korzyścią nie tylko dla mnie.

Trochę mi się życie pozmieniało, generalnie na lepsze. Choć czasem tak bardzo boję się zmian i podchodzę do nich sceptycznie, z rezerwą. Teraz mogę powiedzieć, że miejsce, w którym jestem jest dla mnie najlepszym i zmierzam we właściwym kierunku. Mam przy sobie dobrych ludzi (nie wszystkich na wyciągnięcie ręki, ale nie szkodzi), a szczególnie blisko pokrewną rogatą duszę, prowodyra przynajmniej większości tych zmian. I tak spokojnie zapuszczając korzenie w zupełnie nowym mieście, czas powrócić do dobrego przyzwyczajenia blogowania.

Motywacja z przymrużeniem oka.