Posty

Wyświetlam posty z etykietą druty

Zaraz zaraz to jakie święta mamy za tydzień?

Obraz
Aura raczej bożonarodzeniowa niż wielkanocna. A ja znowu znalazłam okazję by się tym cieszyć. Otóż ten zimy za dużo szalikowych zleceń od znajomych dusz przyjęłam i co tu ukrywać, nie wyrobiłam się w deklarowanym czasie. Nie wyrobiłam się to łagodnie powiedziane. Ja już prawię o astronomiczną wiosnę zahaczyłam... Ale dzięki temu, że mróz nie puszcza moja droga A. swój kominowy, różowy szal (prawo-lewo) będzie mogła ubrać jeszcze w tym sezonie. Jeśli macie jakieś inne powody do radości z powodu przedłużającej się zimy koniecznie się ze mną nimi podzielcie w komentarzach :) A oto mała prezentacja bohatera dzisiejszej notki Wieczorem nastąpi uroczyste przekazanie prawowitej właścicielce, mam nadzieję, że pozwoli się w nim sfotografować.

Ciepły zielony szalik

Obraz
W tym sezonie dostałam kilka "zamówień" na szaliki od koleżanek. Prace nad zielonym dla A. zakończyłam jakiś czas temu, ale do rąk właścicielki trafił zalewnie dwa dni temu. Koncepcja tego szalika zmieniała się w trakcie i niestety nie mam pewności, czy udało mi się spełnić oczekiwania A., mogę tylko mieć  taką nadzieję. Szalik jest kominem, zresztą jak wszystkie u mnie zamówione :) Ma piękny odcień zieleni. A wykonany został najprostszym ( i jednym, z dwóch przeze mnie oponowych) ściegiem -lewo przy użyciu drutów 6 z żyłką. Jego wykonanie było świetną przygodą, choć muszę przyznać, że zajęło mi dużo więcej czasu niż założyłam. Mam nadzieję, że z czasem i wprawą zabierać będzie mniej czasu. Niestety nie udało mi się wystrzec błędów, których konsekwencją było kilkakrotne prucie, ale sporo się nauczyłam i mam nadzieję popełniać ich coraz mniej. Zdjęcia wyjątkowo nie zostały wykonane przeze mnie a przez A. bo ja jakoś ostatnio nieprzytomna chodzę i zapomin...

Cieniowany szalik na grubych drutach

Obraz
Szalik, wełniany w środku największych letnich upałów. Czy to szaleństwo? Być może to efekt udaru słonecznego po godzinie biegania po mieście.  Robótka oczywiście pod względem samego wzoru najprostsza  możliwych. Wiele szalika nie przybyło, ale można już sobie wyobrazić jak będzie wyglądał skończony. Pierwszy raz robię na tak grubych drutach (12) i muszę powiedzieć, że zakupione kilka miesięcy bambusy świetnie się sprawują. Przerabiam równocześnie dwie włóczki by uzyskać efekt zbliżony do cieniowanej włóczki.

Bliźniaczy szalik i walka z zeszytem

Obraz
Ostatnio nie mam dużo czasu. Mam nadzieję, że uda mi się mój tydzień przeorganizować na tyle by się to zmieniło.Obawiam się, że w przeciwnym razie musiałabym zapomnieć o wszystkich twórczych działaniach. Działaniach, które sprawiają mi niesamowitą frajdę i ładują moje baterie. Każdą wolną chwilę ostatnio spędziłam na obiecanym bliźniaczym szaliku. Bliźniaczym bo takim samym jak ten komin z cieniowanej włóczki sprzed kilku tygodni. Zdjęć nie zrobiłam, bo zapomniałam przed obdarowaniem nim jego właścicielki, ale postaram się zrobić obu szalikom na raz. Żeby nie było wątpliwości czy nie pokazuje Wam ten co wcześniej. A oto i dowód w postaci zdjęcia Na grudniowych targach przedmiotów artystycznych kupiłam dwa zbindowane zeszyty w szarej sztywnej oprawie. Bardzo nieśmiało przez ten cały czas do nich podchodziłam, aż przełamałam się i jak na razie spreparowałam tylko jeden, ale za to wyposażyłam go w dwie okładki. Nie jestem przekonana czy to jest stateczna wersja, ale na razi...

Gotowy szalik i bananowe babeczki dla Babci

Obraz
Szalik szczęśliwie ukończyłam i to z telefoniczną instrukcją od ekspertki jak należy przerobić oczka w ostatnim rzędzie. Nie było to zadanie szczególnie trudne, ale efekt mi się podoba i mobilizuje mnie do dalszych przygód z drutami.  Najzabawniejsze jest to, że nie wykorzystałam nawet jednego całego motka a zakupiłam specjalnie do tego zadania dwa. Nie ma tego złego, wykorzystam do innego przedsięwzięcia. Szalik najlepiej prezentuje się na szyi ale nie było jeszcze okazji żeby się gdzieś w nim prezentować więc dodaje fotki samego szalika (bez ludzkiego modela). A z okazji Dnia Babciu postanowiłam spróbować nowego wypieku - babeczek bananowych.  To był debiutancki występ nie tylko samego przepisu ale i formy, którą dostałam na święta. Przepis prosty choć zmodyfikowany przeze mnie (jak zawsze). Jak macie ochotę spróbować to polecam. Potrzebne będą: - 4 średniej wielkości banany - 1/4 szklanki oleju - 1 szklanka cukru - łyżeczka proszku do piecz...