Posty

Wyświetlam posty z etykietą cytryny

Drzewko liczi i update hodowlany

Obraz
Kochana i wielkoduszna A zechciała wysłać i zezwolić na publikację jej drzewka liczi.  Roślina boryka się z jakimś choróbskiem, na moje to tęskni za wiosną i słońcem równie mocno jak ja. Trzymam kciuki by odżyła jak najszybciej.   Moje pestki na razie nie  przebiły się przez ziemię, ale jestem cierpliwa. Dla zainteresowanych rozwojem innych moich hodowlanych projektów zamieszczam poniżej zdjęcia cytrynek z posta "razem raźniej" i melonów, zasadzonych kilka tygodni temu. Prawdziwej pogodowo wiosny życzę!!

Razem raźniej

Obraz
Wypatruję tej wiosny i wypatruję aż w końcu postanowiłam trochę jej pomóc. Do tej pory sadziłam moje cytryny pojedynczo. Ostatnio jednak doskwiera mi brak miejsca na parapetach i tak myśląc gdzie ja te wszystkie sadzonki poustawiam wpadłam na pomysł by zasadzić w większej doniczce całą "partię". Potem w oko wpadły mi jeszcze drobne kamyki pozbierane kiedyś bez przeznaczenia.  I wyszło co wyszło. Efekt iście wiosenny, nie uważacie? Na dnie doniczki wysypałam kilka kamieni żeby nadmiar wody (z braku dziurki w tej doniczce) nie powodował szkód.    Pozdrawiam wreszcie wiosennie!

Cytrynowe przesadzanie i nowy roślinny gość

Obraz
Zabrałam się za nie w zeszłym tygodniu i muszę przyznać, że trochę mi wstyd bo po ukorzenieniu widać, że za długo zwlekałam. Za to zdjęcia myślę dość ciekawe więc ośmielam się je jednak pokazać.  Moce cytrusy przesadzam w miarę potrzeby staram się by nie było to częściej niż co 3 miesiące, a przesadzam zazwyczaj do doniczek większych  o 2 cm średnicy i w miarę możliwości ceramicznych. Najlepiej rosną w świetle dziennym, ale to pewnie nikogo nie zaskoczyło. Nie zdążyłam się jeszcze pochwalić moim nowym roślinnym gościem, który został mi podarowany z okazji ostaniach świąt. Rozszyfrowanie gatunku nie będzie trudną zagadką po zobaczeniu go na zdjęciu. Prawda, że śliczny? Na razie zakolegował się na cytrusowym parapecie, ale jak zrobi się cieplej to poszukam by jakiegoś stałego miejsca.

Update cytrynowy

Obraz
Po przeszło miesiącu siedzenia pestek cytryny w pojemniku wypełnionym watą przyszedł wreszcie moment zasadzenia w ziemię tych pestek, które dobrze rokują. Szczęśliwie złożyło się tak, że było nawet kilka takich co wypuściły  nie tylko korzonek, ale nawet zazieleniły się nieco z drugiej strony pokazując gotowość do wypuszczenia pierwszych listków.  Było kilka miłych odpowiedzi na pierwszy cytrynowy post, w których cześć z Was wspominała o zamiarze działań w kierunku posiadania własnego drzewka cytrynowego. Kochane odezwijcie się na jakim etapie z tymi planami jesteście. Wybrane pestki wsadziłam w ziemię bardzo delikatnie przykrywając je niewielką ilością ziemi. W ten sposób roślina łatwiej wydostaje się na powierzchnię i rzadziej zdarza się by zgniła w ziemi.