Obserwatorzy

sobota, 22 grudnia 2012

Lukrowanie tricolor


Przygotowywanie pierników to jedna z najprzyjemniejszych świątecznych przygotowań. Piekę je zazwyczaj z moją mamą, która jednak od kilku lat pasuje z zabawy z lukrem dlatego mam pełną swobodę w tym temacie.

W tym roku postawiłam na kolor, a w zasadzie na trzy najbardziej świąteczne kolory: mikołajowy czerwony, choinkowy zielony i soplowy niebieski. Intensywność kolory zawdzięczają odrobinie pyłu barwników spożywczych. Mam nadzieję, że dzieciaki dla których w tym roku przygotuję małe paczuszki z kolorowymi piernikowymi zwierzakami będą z nich zadowolone. A Wam się podobają.  Czy jak mój P. uważacie, że zwłaszcza niebieskie zniechęcają do jedzenia?



Korzystając z okazji chciałam złożyć Wam najserdeczniejsze
 i najszczersze życzenia świąteczne.
Niech te dni będą przepełnione miłością, radością i relaksem.

Wesołych świąt Kochani!

niedziela, 16 grudnia 2012

Organizacja Festiwalu Sztuki i Przedmiotów Artystycznych

 Trudno mi bardzo było napisać ten post. Przede wszystkim dlatego, że zawsze staram się szukać raczej tej jaśniejsze strony. A na temat organizacji Festiwalu Sztuki i Przedmiotów Artystycznych niestety za dużo dobrego nie mogę powiedzieć.Targi te odbyły się w zeszły weekend tj 7-9 grudnia.

W tym roku pojawiło się kilka organizacyjnych kuch, za które dodatkowo nikt nie poczuwał się do odpowiedzialności, a ze strony obsługi nie można było liczyć nawet na łagodzący sytuację uśmiech.
Już strona internetowa pozostawiała wiele do życzenia. Natomiast wejście na imprezę możliwe było tylko z jednej strony, od ulicy Śniadeckich. Co wiązało się z przemaszerowaniem wzdłuż pawilonu w nieoznakowane dokładnie wejście. Zabłąkane na terenie targów dusze z rozbieganymi oczami podchodziły do siebie nieśmiało w nadziei, że może ktoś coś wie i razem łatwiej odnajdą drogę.

Jak by tego było mało w piątek otwarte kasy biletowe były tylko dwie, a długością kolejki nikt się nie przejmował, a nieskrepowane kasjerki przewracały oczami za każdy razem gdy ktoś nie miał odliczonych 8 zł za wstęp.



Dla równowagi.
Sama idea organizowania pod jednym dachem tylu sprzedawców z przeróżnymi formami kreatywności artystycznej doskonała. A to w końcu najważniejsze.
Impreza choć mniejsza niż w zeszłym roku składała się z różnorodnych wystawców. Którzy to zazwyczaj z uśmiechem i energią zachęcali do zakupów.Najważniejsza jednak była unosząca się w powietrzu atmosfera "zwiedzających"- to co te targi mają najlepszego. Świąteczna atmosfera, wzajemną uprzejmość i zaskakujący brak niekorzystnych dla nerwów i uszu decybeli, jak na taką ilość osób panowała przyjemna cisza.

Dlatego nie zabraknie mnie na Festiwalu Sztuki i Przedmiotów Artystycznych w grudniu 2013roku. Pojawię się tam z nadzieję, że organizatorzy wyciągną wnioski z tegorocznej imprezy i poprawią przynajmniej część utrudnień.

W końcu nikt nie jest doskonały.

A słodkość wyślę do ....


Zasady wszystkim znane. Sposób wyłaniania zwycięzcy chyba też, więc bez zbędny formalności ogłaszam, że nagroda w moim candy zostanie wysłana do


*
*
*
*******
*****
***
*

Pasje Justychy

Gratuluję i czekam na maila z adresem do wysyłki w ciągu 3 dni, tj do 13:13 19.12. Wtedy paczka powinna dotrzeć jeszcze przed świętami.

 

 

A dla przypomnienia nagrody poniżej 


Raz jeszcze dziękuję wszystkim za zabawę. Mam nadzieję, że na następne candy też się skusicie. Już zaczynam myśleć o nagrodach.

czwartek, 13 grudnia 2012

Drugi mały album "do kompletu"

Prosty, z pięknymi papierami. Z zamysłu w stylu prowansalskim. Mam nadzieję, że udało mi się go wyrazić. Jest to w zasadzie takie dwa w jednym; ma bowiem pełnić rolę albumu na kilka zdjęć i notesu.

Zdjęcia nie do końca oddają rzeczywisty widok, ale przywykłam już do tego.



Minęła już północ. Candy uważam za oficjalnie zamknięte. Dziękuję wszystkim za zgłoszenia. Postaram się wyniki ogłosić najszybciej jak będę w stanie.


czwartek, 6 grudnia 2012

Błękitny album bindowany z tagów

Dziś prosty i przyjemny projekt.

Podstawą tego albumu są tagi. Zbindowałam je na przeciwległym boku do pierwotnie wykonanej do ich połączenia dziurce (te postanowiłam przyozdobić wstążeczkami).
Kolor tła wymalowałam próbka farby Magnum. Dokładnie takiej jaką można wygrać w moim Candy.

Candy, które za niecały tydzień się już kończy więc wszystkich niezdecydowanych tym bardziej zapraszam.

Składa się z zaledwie czterech tekturek i trzech kartek pomiędzy nimi. Nie ma jeszcze ostatecznego przeznaczenia. Dlatego brak mu tych tematycznych drobiazgów.

 







wtorek, 4 grudnia 2012

Ulica mnie inspiruje

Trochę mnie znowu rzeczywistość zbiła z tropu. Nie było mnie tu trochę, ale obiecuję poprawę.

Zdjęcie wykonane własnoręcznie, niestety aparatem w telefonie, ale nie mogłam się oprzeć :), żeby Wam nie pokazać jakie cudo widziałam.
Wszyscy moi bliscy doskonale wiedza jak lubię żarty i gry słowne.  A ta torba poprawiła mi humor, zresztą nie tylko mnie bo zdjęcie pokazywałam już kilku znajomym i niemal wszystkie podzielają mój zachwyt.

Oglądałam ostatnio dokument o amerykańskim Vogue. I usłyszałam tam kilka ważnych zdań. Jednym z nich głosiło, by nigdy nie zamykać oczu. Bo nigdy nie wiadomo co i kiedy może nas zainspirować. I ja tak chyba mam. Siedzę z nosem, przy szybie i napawam się barwami, światłocieniami, kształtami. Bardzo lubię obserwować co ludzie noszą (szczególna słabość do torebek i butów).
A Wy też macie skłonności do podglądania ulicy?