Obserwatorzy

niedziela, 16 grudnia 2012

Organizacja Festiwalu Sztuki i Przedmiotów Artystycznych

 Trudno mi bardzo było napisać ten post. Przede wszystkim dlatego, że zawsze staram się szukać raczej tej jaśniejsze strony. A na temat organizacji Festiwalu Sztuki i Przedmiotów Artystycznych niestety za dużo dobrego nie mogę powiedzieć.Targi te odbyły się w zeszły weekend tj 7-9 grudnia.

W tym roku pojawiło się kilka organizacyjnych kuch, za które dodatkowo nikt nie poczuwał się do odpowiedzialności, a ze strony obsługi nie można było liczyć nawet na łagodzący sytuację uśmiech.
Już strona internetowa pozostawiała wiele do życzenia. Natomiast wejście na imprezę możliwe było tylko z jednej strony, od ulicy Śniadeckich. Co wiązało się z przemaszerowaniem wzdłuż pawilonu w nieoznakowane dokładnie wejście. Zabłąkane na terenie targów dusze z rozbieganymi oczami podchodziły do siebie nieśmiało w nadziei, że może ktoś coś wie i razem łatwiej odnajdą drogę.

Jak by tego było mało w piątek otwarte kasy biletowe były tylko dwie, a długością kolejki nikt się nie przejmował, a nieskrepowane kasjerki przewracały oczami za każdy razem gdy ktoś nie miał odliczonych 8 zł za wstęp.



Dla równowagi.
Sama idea organizowania pod jednym dachem tylu sprzedawców z przeróżnymi formami kreatywności artystycznej doskonała. A to w końcu najważniejsze.
Impreza choć mniejsza niż w zeszłym roku składała się z różnorodnych wystawców. Którzy to zazwyczaj z uśmiechem i energią zachęcali do zakupów.Najważniejsza jednak była unosząca się w powietrzu atmosfera "zwiedzających"- to co te targi mają najlepszego. Świąteczna atmosfera, wzajemną uprzejmość i zaskakujący brak niekorzystnych dla nerwów i uszu decybeli, jak na taką ilość osób panowała przyjemna cisza.

Dlatego nie zabraknie mnie na Festiwalu Sztuki i Przedmiotów Artystycznych w grudniu 2013roku. Pojawię się tam z nadzieję, że organizatorzy wyciągną wnioski z tegorocznej imprezy i poprawią przynajmniej część utrudnień.

W końcu nikt nie jest doskonały.

2 komentarze:

  1. pomomi tych wszystkich niedogodności aż żałuję że nie ma czegoś takiego bliżej mnie
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zapraszamy za rok. Może do tego czasu organizatorzy opanują niedogodności.

      Usuń