Posty

Wyświetlam posty z etykietą ananas

Ananas gotowy do ukorzenienia

Obraz
Proces ukorzeniania przechodziłam już trzy czy cztery razy dlatego myślę, że coś niecoś udało mi się zaobserwować i wypracować w tym temacie. Ważny jest oczywiście etap wyboru ananasa. Warto sprawdzić czy posiada już jakieś małe korzonki. Znajdziecie je między liśćmi ananasowej czupryny. Jak widać na poniższych zdjęciach mój ananas był już bardzo dojrzały, a to dlatego by dać mu większe szanse na ukorzenienie. Nadwiędłe liście i tak w znacznej części usuwam więc nie będą szpecić, a roślina mająca niewiele do utrzymania liści pójdzie w system korzeniowy. Wydaje mi się, że poniższe zdjęcia to dużo lepsza instrukcja niż opisywanie poszczególnych kroków. Jeśli jednak coś należałoby dookreślić dajcie znać w komentarzach. 

Ukorzeniłam ananasa

Obraz
Udało się. Kolejne podjęte wyzwanie zakończyło się sukcesem. A zaczynając od początku. Znam jedną bardzo szaloną, otwarta na świat dziewczynę (w sumie mam szczęście znać takich kilka, ale dziś nie o tym) o pięknych inicjałach S.Ś. I oto ta tryskającą energią młoda osóbka podsunęła mi pomysł wyhodowania  ananasa. W końcu jako "cytrynowy ekspert" nie powinnam spoczywać na laurach... Pomysł początkowo całkowicie szalony, ale chwycił mnie od razy. Poszperałam trochę i znalazłam kilka rad. Między innymi o tym jak to czupiradło powinno się staranie odkroić i wydrążyć aby zamiast spleśnieć wysechł. Łatwo nie było, ale pogimnastykowałam się trochę i zasadziłam dwa pierwsze okazy w doniczkach zgodnie ze znalezioną instrukcją (koniecznie w ceramicznej a nie plastikowej doniczce). Instrukcją głosił też by "zapomnieć o ananasie na miesiąc" czytaj w zasadzie go nie podlewać... Po tym czasie miał się oczom ukazać efekt przyjęcia się rośliny w ziemi wypuszczeniem nowych liś...