Posty

Wyświetlam posty z etykietą pierścionek

Restauracja pierścionka

Obraz
Pewnie nie tylko ja lubię coś upolować na wyprzedażach i w takich właśnie okolicznościach  wszedł w moje posiadanie owy niebieski pierścionek, bohater dzisiejszego wpisu. Jego niebieski kolor nie był zbyt uniwersalny, ale spodobał mi się na tyle by wydać na niego niską kwotę z metki (5zł o ile pamięć mnie nie myli).  I służył mi wdzięcznie, przysparzał komplementów, ale jak wszystko co dobre szybko się skończyło. Minął rok, bo zakupiłam go przed sylwestrem 2011 roku. A powodem naszego (krótkiego, jak się okazało) rozstania stała się odpadająca z niego niebieska farba. Początkowo była to mała plamka z czasem urosła do takiej, że nie mogłam już dalej udawać, że jej  nie widzę. Pierścionek odłożyłam na półkę. Ale zaledwie na kilka dni bo postanowiłam zeskrobać farbę i nałożyć jakąś nową, może już w innym kolorze. Założyłam w końcu, że i tak w takim stanie jakim jest nie będę go nosić, dlatego zaryzykowałam.  Pierścionka niestety nie sfotografowałam przed skro...

Folkowe pierścionki

Obraz
Kiedyś były magnesami, ale za rzadko je widywałam i miałam wrażenie ze "za ładne" są by skazywać jej na kolejne monotonne dni spędzane na drzwiach lodówki. Żeby pokazać im kawałek świata, postanowiłam zabierać je ze sobą z domu przerabiając je na pierścionki.  Papiery, z których motywy zostały wycięte to folkowo papiery już wcześniej tu prezentowane. Jak myślicie warto je "wypuścić" w świat ???

Pojedziemy na łów, na łów

Obraz
To jedna z pierwszych piosenek, które katowałam godzinami jako kilkuletnia dziewczynka opanowując skomplikowaną sztukę grania na instrumencie. Na jakim nie powiem, bo się wstydzę... Ale moje dzisiejsze łowy były niezaplanowane, choć zdobycz chodziła za mną (czy raczej ja za nią) od bardzo dawna.No będzie dobre 24 miesiące. I jak Wam się podoba? Dodatkowym jego atutem jest cena, nie wiedziałam, że tak miło można się przy kasie rozczarować. Zwłaszcza w sieciówce w centrum handlowym. 

Guzikowe pierścionki

Obraz
Kilka dni temu odwiedziłam moją Babcie. Czy wasze Babunie też mają tyle skarbów? Babcia nigdy nie pozwala wrócić z pustymi rękami, taka jest hojna, dlatego wróciłam  do domu nie tylko z przepysznym jedzonkiem, ale i paczuszką przeuroczych guzików.  Jak tylko je zobaczyłam wiedziała, że to idealny materiał na kolczyki i pierścionki. Nie mam   doświadczenia w robieniu  biżuterii, ale  wystarczyła wizyta w sklepie by zaopatrzyć się  w kilka podstaw do pierścionków i  kolczyków. Na pierwszy rzut  poszły dwa pierścionki.  Na  zdjęciach występują  z trzecim  zrobionym z koralika - różyczki. A poniżej dwa zdjęcia z kilkoma guzikami, które dostałam od  seniorki rodu. Wszystkie są  niesamowite i jestem pewna, że coś z nich jeszcze wyczaruję w najbliższym czasie.