Posty

Wyświetlanie postów z grudzień, 2013

Gwiezdny łańcuch

Obraz
Dziś projekt, który zrodził się wczoraj a powstał dziś w wyśmienitym towarzystwie A. i P., które nie raz już miałam okazję wspominać. Dzięki dziewczyny!!!! Kreatywna atmosfera, która mnie dopada w waszym towarzystwie jest twórczym paliwem na kilka tygodni.
Jutro w lepszym świetle pokażę Wam może gdzie ten łańcuch- girlanda zamieszkał na moim poddaszu.

Kartki świąteczne z motywe bingo

Obraz
Dziś dwie świąteczne kartki, w których wykorzystałam papiery zakupione na początku roku w promocyjnych cenach (bo już po świętach). Długo czekały w pudełku, ale się doczekały.



Przejmowanie tradycji

Obraz
Babcia mi się zbuntowała.... Nie chce uszek lepić na święta. Bliższym od zaskoczenia jest mi jednak podziw ile to już lat podejmowała się tak pracochłonnego zajęcie, którego efekty pochłanianie są w pierwszej kolejności. Czas na młodych (tak, mówią) ... znaczy się na mnie.
Problem w tym, że doświadczenie w lepieniu uszek mam żadne, a i klejenie pierogów to incydentalna sprawa (zawsze pod okiem fachowca). 
Rozwiązania skrajne są dwa- nauczyć się albo kupić gotowca. Przy czym jedno z nich wydaje mi się niehonorowe i sprzeczne z duchem świąt, a w konsekwencji czekają mnie nieuchronne godziny lepienia. Droga przede mną raczej długa. Ostatnia lepianka pierogowa utrwalona na ujęciach poniżej... Nie trzeba komentować :P

Szlachetna Paczka dzień II: rozpakowywanie!

Dziś nagromadzenie emocji ogromne. Dzień upłynął bowiem na rozwożeniu paczek przygotowanych przez darczyńców do rodzin. Emocje pozytywne i chociaż  mocno wykańczające to warte powtórzenia  za rok.
Zdjęć nie będzie ani pod wczorajszym a ni dzisiejszym postem. Uznałam, że tak będzie skromnie. Prostota słów. Wspomnienie o radości dawania i dostawania. Spotkanie dwóch stron, które łączy akcja i świadectwo pośrednika jakim jest wolontariusz. Szansa na zawiązanie nowych, wartościowych znajomości, które dodatkowo nie dają się zamknąć w schemacie okoliczności.
Magia świąt, którą dziś poczułam daje nadzieję, na święta "z wczesnego dzieciństwa".
Tak tylko chciałam podzielić się tym, co sprawia, że Święta potrzebne się nie tylko w kalendarzu.

Wielkie pakowanie. Trening przedświąteczny

Dziś dzień upłynął mi bardzo Mikołajkowo. Spędziłam kilka ładnych godzin w cudownej atmosferze w jednym z magazynów tegorocznej Szlachetnej Paczki.
Dzień długi i męczący (pogoda też w tym temacie dołożyła swoje 3 grosze), ale niezwykle pozytywnie nastrajający. Przepełniony treningiem pakowania większych i mniejszych paczek. Największym wyzwaniem zdecydowanie było opakowanie lodówki (Asiu, dzięki że podjęłaś mój wariacki pomysł). Zadanie to pochłonęło nie tylko sporo naszej inwencji i pomyślunku, ale i 6 arkuszy papieru prezentowego, kilka metrów taśmy i około 10m wstążki (chyba nie myśleliście, że mogłyśmy sobie odpuścić przewiązania pakunku wstążką?)
Jutro dzień dugi tego przemiłego działania. Jutro też zdobędę zdjęcia kilku najbardziej kreatywnych pakunków.

Coś dla siebie

Obraz
Z robieniem czegoś dla siebie (na własny użytek, nie tylko dla własnej przyjemności) zawsze odkładam na szary koniec. Od urodzin...czyli kilku dooobrych tygodni próbuję skończyć album na zdjęcia związane z moimi postanowieniami około urodzinowymi. Album też jest już zbindowany i okładka też niby miała być gotowa, ale tak na nią zerkam i coś bym jeszcze zmieniła, coś dodała...
Zamieszczam zdecydowanie niegotowy album dlatego bo to jedna z najlepszych motywacji jakie znam. Jak raz coś to pokażę to siły by projekt dokończyć pojawiają się nie wiedzieć kiedy i skąd.
Swoją drogą tak bym chciała dokończyć go jeszcze w tym roku...

Prosta ozdoba z drewnianych klamerek

Obraz
Lubię drewno w jego naturalnym kolorze. Lubię, między innymi z tego właśnie powodu klasyczne drewniane klamerki. Często sięgam po nie w różnych rozmiarach ceniąc je za prostotę i nienarzucającą się kolorystykę.
Dziś, rzutem na taśmę by dotrzymać założenia codziennego grudniowego blogowania, pokażę Wam prosty sposób na urozmaicenie owych klamerek za pomocą kolorowego papieru czy taśmy. Te kilka egzemplarzy to bardzo symboliczne mikołajkowe upominki, które wraz z bilecikami i drobnymi słodyczami przekażę kilku bliskim mi osobą z okazji Mikołajek.


Bardzo proste paszteciki

Obraz
Receptura prosta, wychodzą za każdym razem a przekąska boska.  Szczególnie spakuje z dodatkiem ciepłego barszczu. Przepis jest wynikiem silnej modyfikacji dzieła mojej babci. Ale do rzeczy...

Ciasto:
- 1/2 kg mąki
- 200 g kwaśnej śmietany
- 100 g rozpuszczonego masła
- drożdże




Farsz:
- 200 g salami (pokrojone w kostkę)
- 500 g startych pieczarek
- sól i pieprz wedle uznania
- pęczek posiekanej pietruszki
-  kminek do posypania




Wykonanie ciasta zaczynany od połączenia ostudzonego już po roztopieniu masła i drożdży w dołku w mące. Ciasto wyrabiać ostrożnie dodać pomału dodając śmietanę. Natomiast po wyrobieniu ciasto należy przykryć do wyrośnięcia na ok 30 min; a to czas potrzebny na przygotowanie i przestudzenie farszu.
Po połączeniu składników farszu wymagających obróbki termicznej na patelni tj, salami i pieczarek; dodajemy pęczek posiekanej pietruszki. Wszystko mieszamy i doprawiamy do smaku w zależności od tego jak samo salami było słone.
Ciasto dzielimy na częsci i rozwałkowuj…

Sezon Boże Narodzenie 2013 - kartki: podejście I

Obraz
Pierwsze rozgrywkowe podejście do kartek świątecznych mam za sobą. Jak to już ze mną bywa niestety jest ono jak pierwszy naleśnik na za słabo rozgrzanej patelni. (Jak się uda to jesteśmy tym mocno zadziwienie.)
 Przez prawie dwie godziny spędzone przy biurku pełnym skarbów powyciąganych ze wszystkich możliwych pudeł i pudełeczek, wykonałam półtorej kartki i dwie bazy. Wynik mizerny, ale byłam na to przygotowana więc mnie to nie zniechęca. Podejście drugie planuję na czwartek....

Kartka z ptaszynami

Obraz
Grudzień to dla mnie to nie tylko miesiąc przygotowań do świąt, to dodatkowo miesiąc, w którym moim bliscy świętują urodziny. Wczoraj nowy rok witała moja Mama. Dlatego chciałam się z Wami podzielić efektem moich kartkowych starań z tej zacnej okazji.
Mam słabość do zestawień pomarańczowego i zielonego, a że zielony jest ulubionym kolorem Mamy to pomarańczowy był dla oczywistą konsekwencją. 


Grudniowa deklaracja

Dziś post-deklaracja. Grudzień będzie dla mnie miesiącem pracowitym i ważnym. A że mam skłonność do tego, że im więcej do zrobienia tym więcej mam czasu to postanowiłam dodać sobie  do zobowiązań jeszcze jedno by przez grudzień zamieszczać posty codziennie, no chociaż do połowy miesiąca... Wiem, wiem były już u mnie podobne próby... Ale teraz podeszłam do tego skrupulatnie i zaplanowałam jak takie zobowiązanie wykonać dlatego mam nadzieję dotrzymać danego słowa.
Dodatkowo założyłam stronę Niebiezpiecznie Natchnionej na fb gdzie serdecznie Was zapraszam. Tym bardziej, że planuję robić rozdania. Pierwsze z nich w ciągu najbliższego tygodnia.