Obserwatorzy

poniedziałek, 29 grudnia 2014

Okładka albumu w stylu steam punk

Powstał album steampunkowy. Dziś okładka. Jestem z niego dumna, ale postał ponad miesiąc temu i już wiem, że następny będzie jeszcze lepszy. Dużo eksperymentowałam, miałam mało materiałów i doświadczenia. Obdarowanemu się podobno podoba ;) Dużo tu "wysypiskowych elementów", ale to rodzaj mojej interpretacji tematu.

Tak, można mu zarzucić wiele, ale jest jedyny w swoim rodzaju, jest moim pierwszym więc nie bardzo przejmę się krytyką. Dał dużo frajdy i upewnił w przekonaniu, że warto eksperymentować i dalej pójdę tą drogą...



wtorek, 16 grudnia 2014

Podziękowania za udział w imprezie

Wręczanie drobnego słodkiego upominku gościom, jest bardzo miła tradycją. Taka forma podziękowania za udział we wspólnej imprezie jest tą wisienką na torcie, która potrafi sprawić taki miły efekt. Poczucie doceniania.

Bardzo gorąco Wam polecam by zrobić to własnoręcznie. Nie zajmie to wiele czasu a efekt będzie wyjątkowy. Poniżej zdjęcia takich niespodzianek w stylu steampunkowym. Podziękowania za udział w imprezie urodzinowej. Na grafice znajduje się data i imię jubilata, a w środku słodki element i zdanie podziękowań.

Do ozdobienia wykorzystałam taśmy, a wydruk ze zwykłej drukarki potraktowałam lakierem do włosów. :)






poniedziałek, 8 grudnia 2014

Zielono-brazowy album. Nagroda z mojego rozdaania :)








W rozdaniu jakie organizowałam na Fb wypadło szczęśliwie na Agatę A., która to zażyczyła sobie nie tyle motyw albumu co kolorystykę. Dodatkowo wspominałam, że chce tam zamieścić zdjęcia ze swoich wypraw, więc spróbowałam przemycić motyw podróży :)


Dopiero w niedzielę udało się przekazać nagrodę dlatego nie pokazywałam go wcześniej.

Pierwsza księga, czyli opakowanie jest częścią prezentu.

Czy Wy też lubicie dawać preenty? Ja nie za dobrze radzę sobie z ich przyjmowaniem. Często zdarza się, że uważam je za zbyt drogie, albo zwyczajnie nie potrafię okazać pełni swojego zadowolenia z upominku. A z dawaniem jest łatwiej. Zwłąszcza gdy od dłuższego czasu wiem co mogłoby obdarowanemu sprawić radochę. Mam świadomość, że nie zawsze moje przekonanie jest zgodne z rzeczywistością, ale.... sami wiecie jak to jest gdy wkłąda się czas, pomsł i serce by coś stworzyć z myślą o jednej konkretnej osobie.

Dlatego tym razem nie mogłam się oprzec by i opakowanie było wyjątkowe. Trochę mieszanie uczucia miał obdarowany, ale on słynie z marudzenia więc nie biorę tego do siebie.

Grzbiet specialnie ma niejednolita fakturę. Nie wiem czy to dodaje realności, ale był to efekt zamierzony i ja z niego jestem zadowolona.

Podstawa stworzona z dociętego na wymiar kartonu, grzbiet ukształtowany z rozciętych rolek po papierze. W miejscu "kartek" ruchomy kawałek kartonu umożliwiający wyjęcie/włożenie czegoś do środka.





niedziela, 7 grudnia 2014

W moim sercu gra STEAM PUNK

Trochę było tu pusto ostatnio. A to dlatego, że czas tworzenia był ostatnio bardzo intensywny. Nowa droga nowe pomysły, które wszystkie prowadzą do mojej krainy STEAMPUNK. 

Podkreślam, że dla mnie to nowy temat. Obserwowałam, podziwiałam prace innych i w końcu po mału sama się przekonałam, że jak nie spróbuję to nie będę wiedzieć czy potrafię. Co prawda spróbowałam a nie wiem czy potrafię. Frajdy dużo. Farby, metalu szkła też. 

Dziś pokażę Wam projekt związany z małymi szklanymi buteleczkami. Część z nich jest do powieszenia część do  ustawienia, marzy mi się choinka steampunkowa, ale chyba nie zrobię tego moim najbliższym. Przynajmniej nie w tym roku.





To elementy większego projektu, który pomału składam w całość. Pewnie jeszcze będziecie mieli okazje zobaczyć namiastkę ich zastosowania ;)

czwartek, 27 listopada 2014

Czerwony aparat - album

Okładka albumu w intensywnym odcieniu czerwonego.

Zabawa obiektywem tworząc coś na wzór kwiatka. Wiązany na czerwono- białą wstążkę. Dwa kryształy imitujące guziki. Skromnie, by skupić uwagę na kwiecistym obiektywie.

Powstała sama okładka. W myśl zasady "wnętrze szyte na miarę".



środa, 26 listopada 2014

Kartka urodzinowa dla małej Zuzi

Kartka zrobiona specjalnie dla malej Zuzi na jej 3 urodziny. Baloniki i kokardki to to co ja w jej wieku lubiłam najbardziej. Nie miałam okazji ten słodkiej Gwiazdki poznać wiec zdałam się na swoje upodobania. :)

Nie często mam okazję rodzić kartki dla małych jubilatów, chyba czas to zmienić. Bardzo lubię oglądać na Waszych blogach kartki z dinozaurami, lalkami, kucykami...


środa, 19 listopada 2014

Kartka dla "PIERNIKA"

Lubię zadania specjalne i robienie kartek, które są związane z osobą obdarowaną. Tym razem wyzwaniem był wizerunek piernika (postawiłam na ciastko a nie ciasto).

Kartka zbiorowa (dlatego We), od współpracowników z okazji urodzin. Piernik jest facetem, nie żebym swoje wątpliwości czerpała z czegokolwiek poza swoimi uprzedzeniami :P Natomiast kolory choć żywsze niż na męskich kartkach do tej pory uważam za dobrze skomponowane :P

Myślicie, że się jakoś wybroniłam w temacie? Zamawiająca była zadowolona ;)






sobota, 15 listopada 2014

Zielona kartka urodzinowa

Kartka dla fajnej młodej mamy, która swoim entuzjazmem w podejściu do wszystkich przeszkód i wyzwań w macierzyństwie podchodzi zaraża każdego. Dzięki niej nie ma rzeczy niemożliwych a jej cudowny kilkumiesięczny synek jest moim ulubieńcem. Przez ostatnie tygodnie miałam okazję spotkać się z nimi kilka razy i każda wizyta była pełna uśmiechu i małych radości.



wtorek, 4 listopada 2014

Prywata. Czyli jak wygląda album wypełniony zdjęciami

Każdy album nabiera swojego ostatecznego szlifu po dodaniu zdjęć. Rzadko mam okazję pokazywać takie właśnie zakończone projekty dlatego ten, po uzyskaniu zgody Głowy Rodziny zamieszczam. To najmniejszy album jaki do tej pory zrobiłam. Jego bazę stanowi aparat o wymiarach 8 x10 cm. 

Moja bindownica musiała się trochę nagimnastykować by przebindować 5 a nie 6 otworów jak to ma w zwyczaju.  Z powodu walki z pasującą wielkością zdjęć pasujących do tego projektu nie ma w tym albumie wielu ozdobników. Mnie się taki podoba i wspaniale przywołuje wspomnienia tego wrześniowego weekendu.



piątek, 31 października 2014

Kwiaty z kół w dwóch rozmarach

Kupiłam, tak przy okazji, dwa dziurkacze koła jeden 1,6 cm (7zł) i 2,5 cm (8zł). I o to z zabawy powstało coś na kształt i podobieństwo kwiatów. Sama jeszcze nie zdecydowałam czy to kierunek, który warto kontynuować, ale czasem wato wyjść z przysłowiowego (angielskiego) pudelka...  Ich prawdziwym testem będzie zestawienie w kartach i albumach. Na razie mam bardzo mieszane uczucia.




Dużo ostatnio eksperymentów, mam nadzieję, że choć kilka z nich podpowie coś wartego uwagi.

czwartek, 30 października 2014

Pozbawione wnętrza

Powstały nowe okładki 10 na 15, których wnętrze chciałabym zrobić z dokładnymi wskazówkami osoby, która miałaby się z nimi zaprzyjaźnić. Jak to z moimi pracami nie maja zbyt wielu elementów, ale może dzięki temu ich odbiór bywa prostszy ;) a może to moje wrodzone poznańskie skąpstwo w kreatywnych działaniach też widać ?


Dowiedziałam się ostatnio o zainteresowaniach wspaniałej córeczki mojej znajomej. Otóż Królewna zainteresowała się baletem, na razie swoje pierwsze kroki są całkowicie intuicyjne, ale jej czujna mama intensywnie rozgląda się za miejscem gdzie świat muzyki i tańca zostanie jej pokazany w ten profesjonalny sposób. I tak robiąc drobne zamówienie dorzuciłam trzy baletnice. Poznajcie jedną z nich.


Koronkowy aparat

Powstał choć nie miał przeznaczenia. Była wena i chęci twórcze. Efekt mi się podoba. Zwróćcie proszę uwagę na dodanie do jednolitych czarnych kartek wzorzystych papierów od wewnętrznej ich strony. Mały element a fajny efekt dopracowania całości. 

Planuję trochę poeksperymentować z innymi wielkościami i kształtami albumów. Sama już nie mogę się doczekać co takiego z tych prób wyniknie.


Pozdrawiam wszystkich nie śpiących.


sobota, 25 października 2014

Gratulacje mgr


Kolejna świetna dziewczyna dopięła pięć lat studiów (3+2) i obroniła swoją pracę magisterską. To jedna z moich ulubionych okazji do świętowania. Może dlatego, że mnie samej zajęło to nieco więcej czasu niż standardowo się przewiduje. Kokarda miała zasłaniać centrum kartki tworząc nie jako jej opakowanie, odkrywając całość po jej rozwiązaniu.

piątek, 24 października 2014

W różowym szale

 Dziś dwie karki. Obie mocno różowe i słodkie. 


Nie do końca czuję się w takiej kolorystycznie stylistyce, dlatego "broniłam się" moim ukochanym cieniowaniem w fiolecie. I literki, od których nie mogę się uwolnić. Bo pasują (przynajmniej moim zdaniem) do wszystkiego. :)


Wybaczcie zdjęcia. Światło naturalne w tej pięknej jesieni trudno uchwytne.


Druga różowa próba kartkowa to ucieczka w wiatrak. Ucieczka przed kwiatami, które ostatnio stały się elementem 'obowiązkowym'. Staram się jednak aby nie popadać w rutynę i w taki sposób ucieczki prze słodkimi płatkami pojawiły się mały słodziak w kropki.

Sporo ostatnio kartkuję. Mam nadzieję, że moje Twory znajdą dobre domy ;)

Na Fb zorganizowałam dziś rozdanie z okazji przekroczenia magicznej liczby polubień. Jeśli macie ochotę na zabawę to serdecznie zapraszam.

wtorek, 21 października 2014

Produkcja kwiatowa


Czasem warto zacząć od elementu by dojść do całości. Kwiaty te powstały głównie z mojej ucieczki przed porządkowaniem ;) Ale to niewdzięczne zadanie też mam już szczęśliwie za sobą. Mam nadzieję, że to usprawni pracę nad kartkami. Planuję spore zwiększenie ilości wykonywanych kartek. Może tym razem uda mi się dotrzymać postanowienia.

piątek, 17 października 2014

Pani magister!

Świeża, (jeszcze ciepła) karteczka dla K., która w tym tygodniu dostała całkowicie zasłużone trzy literki przed nazwiskiem :) Całe cieniowanie zwykłym fioletowym tuszem do stempli (30 ml za 4,5 zł w supermarkecie :)) Czarne literki samoprzylepne upolowane w Netto chyba dwa tygodnie temu. To ich debiut, mnie się podoba, oby nie tylko mnie.



poniedziałek, 13 października 2014

Czy liczy się to co w środku?

Przygotowałam ostatnio zestaw okładek do album z miejscem na bindowanie i nie nie wiem co ma być w środku. Może być notesem, może być albumem, albo moim ulubionym połączeniem obu. :) Chciałabym by o tym zadecydowała osoba do której ma trafić, albo taka która będzie chciała albumik komuś podarować. Dlatego dziś pokażę wam same okładki.

Na facebooku zapowiedziałam małe rozdanie (pewnie znowu albumik), które zorganizuję w momencie gdy liczba polubień niebezpiecznie-natchninej przekroczy magiczne 77. Zachęcam gorąco do wspólnej zabawy.





piątek, 3 października 2014

Album little moments







Mini album z fioletem jako kolorem dominującym na okładce. Wnętrze wyjątkowo dokładnie obfotografowałam. Dajcie znać, czy to się Wam podoba. Do zbindowania wykorzystałam największą sprężynę jaką miałam bo z założenia ma to być album pełen zdjęć więc dałam mu szansę na przybranie na pasie po dodaniu fotografii. Natomiast żeby uniknąć jego braku dyscypliny założyłam mu szeroką gumką kapeluszową (przymocowana za pomocą zszywek).




czwartek, 2 października 2014

Sezon na dynię - zapiekana na cieście francuskim

Dynia jest warzywem którego kolor i smak od dawna inspiruje. Uwielbiam zupę krem, której jest główna bohaterką, ale i dżem z dodatkiem alkoholu, który goście często mylą z pomarańczowym. Dziś spontanicznie została zestawiona z ciastem francuskim i zapieczona w piekarniku.


- dynia pokrojona w drobna kostkę około 750g
- jedno opakowania ciasta francuskiego
- puszka kukurydzy
- dwie garści słonecznika
- trzy jajka
- jogurt naturalny mały
- 1/3 opakowania sera feta
- sól, pieprz, bazylia
- trzy duże plastry sera



Ser feta wymieszałam z jajkami (fot. 2).
Reszta składników warstwami do formy.



Całość z serem żółtym na wierzchy do piekarnika na 45 min.
Dla smaku dorzuciłam kilka świeżyć listów bazylii.


środa, 1 października 2014

Album na piękne chwile


Album ma kilkanaście białych kartek o strukturze drobnej  mozaiki. Na zdjęciach same okładki bo tylko one zostały ozdobione.  Album jest wiązany na cienkie niebieskie satynowe wstążeczki, takie same zdobią sprężynę. Ostatnio udaje mi się lepiej organizować sobie pracę. Pewnie za zmianą ustawienia mebli i większą dostępnością elementów.

poniedziałek, 22 września 2014

Album z kwiatem 3D i aparatem

Już nie wiem jak mam je nazywać. Kolejny album i ten sam problem. Tym bardziej że zamiłowanie do kropek nie przemija ;). Wybaczcie  proszę brak polotu i pragmatyczny opis okładki :)

Popełniony dziś, a zdjęcia wykonane już niestety przy sztucznym świetle. Elementy wypukłe to (kropki) wykonanie klejem magik. W środku większość kartek czarnych. Zdjęcia mówią więcej, ale ciągle nie wszystko. Jestem ciekawa czy byliby jacyś chętni, żeby go przygarnąć... Możliwe, że trafi na małe rozdanie na FB. A Ty już polubiłaś/eś niebezpiecznie-natchnioną? :)


sobota, 20 września 2014

Kartka dla statecznego Pana

Największą ilość zamówień na kartki mam od swojej mamy. Tym razem planowała wyjazd na urodziny wujka. Oto co dla niego przygotowałam. Kartka miała być skromna i nieprzesadzona. Kwiaty nie były zakazane, a kolor zielony pasuje na każdą niemal okazję.

Czy wy tez przechowujecie niemal każdy skrawek niewykorzystanego papieru? Jejku ile ja tego mam. Przy okazji urobienia kartki postanowiłam sobie te skraweczki jakoś kolorami albo kształtami poukładać. Nie do końca mi się to udało, ale i tak to co zrobiłam ułatwi mi dopieranie przy następnych pracach. Uwielbia takie właśnie  gotowe elementy, które łatwo zestawić planując dopełnienie kartki czy okładki albumu. Naoglądała się ostatnio na yt jak to koleżanki z moim hobby mają pokoje zorganizowane i tylko pozazdrościć. Moje królestwo składa się z jednego biurka i pudełek przeróżnych wielkości. Ale co tam. Tak długo jak jeszcze mam cierpliwość w nich szukać tak długo pewnie tak zostanie.

piątek, 19 września 2014

Sezon "smuta za oknem ciasto w piekarniku" uważam za otwarty

I tak mnie dziś naszedł bunt. Te ostatnie dni były cudowne. Pogoda iście letnia, a tu nagle taka zmiana. Dowodem tego mojego sprzeciwu na ogarniający smutek i szarość jest ciasto, którego przygotowanie od a do z nie zajęło więcej jak godzinę. Swoją magiczną moc zawdzięcza cynamonowi, płatkom owsianym i suszonym jabłkom.

Przepis jak zwykle stworzony w małym twórczym szale. Dlatego piszę czym prędzej, żeby czegoś nie zapomnieć :)

              Składniki:
      - 3 jajka
      - pół szkl. mąki kukurydzianej
      - pół szkl. mąki pszennej
      - pół szkl. cukru
      - pół szkl. oliwy z oliwek
      - łyżeczka proszku do pieczenia
      - 6 łyżek płatków owsianych
      - dwie / trzy garści suszonych jabłek
      -  3 łyżeczki cynamonu


Zaczęłam od ubicia całych jajek, stopniowo dodając cukier. Potem wymieszana mąka z proszkiem i oliwę z oliwek. W osobnej misce zalałam płatki owsiane i pokruszyłam suszone jabłka do środka. Odstawiłam mikser i łyżką delikatnie wymieszałam owsiankę z ciastem. Ciasto nie jest mocno słodkie, ale ja takie lubię przyprószyć odrobiną cukru pudru przed podaniem.

Potem już tylko mój ukochany piekarnik (ten bez termometru więc w oparciu na naszą wspólną historię) myślę że piekłam w temp. ok 180 C przez 30 min.

Jeśli chodzi o efekt to jestem zadowolona. Smak cynamonu jest wyraźny, ale nie dominujący. Jeśli znajdą się odważni, zachęcam do zainspirowania się tym przepisem :)

wtorek, 9 września 2014

Nie zmarnuję żadnej okazji

Zawsze jak mnie coś zaciekawi, jak widzę coś ręcznie zrobionego nie potrafię odpuścić. Będę chwalić, oglądać i dopytywać. Właśnie tak stało się ostatnio gdy otrzymałam od dużo młodszej kuzynki (nie zamierzam nikomu wypominać wieku) cudowną bransoletkę. Widywałam je już wcześniej wiedziałam, jedynie że powstają z różnokolorowych gumek. A. była tak kochana, że obdarowała nimi wszystkich gości i nie miała oporów by zdroadzić mi jak powstały upominki. Nie dość, że podzieliła się techniką to jeszcze chciała podzielić się materiałami do jej wykonania, łącznie z niezastąpionym małym plastykowym szydełkiem. Technik jest kilka. Ta, która oponowała moja nauczycielka była znalezioną przez jej rodziców na yt.
Niestety w ferworze twórczym nie uczestniczył aparat a jedynie telefon i zrobione kadry są ciemne i rozmazane.




A. bardzo dziękuję, sprawiłaś mi ogromną przyjemność. Trzymam kciuki za kolejne dzieła!

Mówię Wam rośnie mi w rodzinie konkurentka :)


piątek, 29 sierpnia 2014

Trzy kwadraty wersja II

Jakoś tak to już jest, że miewam zapędy by tworzyć hurtowo. Może to przez tą nową modę na filmiki pokazujące nie jak zrobić jedną kartkę tylko jak zrobić 10 takich samych. system taśmowy u mnie najlepiej sprawdza się tez dlatego, że łatwiej jest przygotować kwadraty i trójkąty do ozdoby tego albumu w większej ilości a dopiero potem wybierać z nich najkorzystniejsza kompozycje.

Ta wersja nadal pozostaje bardzo surowa, pozostawiając sporo wyobraźni obdarowanych Super Kobietek. Bardzo jestem ciekawa jak go sobie doozdobią i wykorzystają. Postaram się je nawet namówić na zrobienie zdjęcia i zgodę, żebyście mogły je u mnie później obejrzeć :) 

Jakość zdjęć jest niestety bardzo słaba, za co najchętniej obwiniłabym kapryśna pogodę.


poniedziałek, 25 sierpnia 2014

Mały album z trzech kwadratów

Czasami coś wydaje się duzo bardzoej skomplikowane niż jest w rzeczywistości. ja podobno mam taką umiejetność by koplikować rzeczy pozornie proste ;) Tym razem popełniłam prezent dla kochanej M, która poznaliście w poście o warsztaatch. Chcoałam przygotowac cos nowego z okazji jej urodzin. I choć pewnie większośc gdzieś juz coś podobnego widzała to dla mnie do wykonania było to podejście debiutowe :)

Nieoceniona tu okazała się gilotyna, która odpowiadała za precyzję i szybkość przygotowania elementów do ozdobienie albumy (kwadraty i ich połówki czyli trójkąty).

Zestawienie kolorystyczne M. tez chwaliła więc ku mojej radości najważniejsza ocena jest pozytywna. A jego prosta miała dać szanse na dowolną jego adaptację. Dlatego też sama okładka jest nieozdobiona.

Zdjęcia robione już w plenerze imprezy. 



Wyniki Candy :)

Ach te wakacje. Człowiek traci poczucie czasu i dni mijają tak szybko. Bardzo, bardzo przepraszam za tak późne ogłaszanie wyników.

Bardzo wszystkim dziękuję za zgłoszenia do Candy i wspólną zabawę. Cudownie jest poznawać Wasze miejsca w sieci. Najchętniej przyznałabym więcej nagród, ale nie bardzo potrafiłam zdecydowaća co miałoby to być. Zdublować tego co zaplanowałam nie mam możliwości.... I tak ostatecznie postanowiłam, że ogłoszę niedgługo kolejne candy i tam już przewiduję dwa, może trzy, zestawy do wyboru.


Ale dość o sprawach mało ważnych. 



Nagrody trafiają do ....
''
''
''
''
''
''
''
''
''
''
''
''
''



http://handmadesyliks.blogspot.com/

Serdecznie gratuluję i czekam na info z Twoim adresem Szczęściaro.

piątek, 8 sierpnia 2014

Skromne warsztaty kreatywne

Mam kilka znajomych, które daly się namówić na wspólną zabawę w tworzenie albumow. problem polegał jedynie na tym, że te świetne wieczory nie zostały udokumentowane. Dlatego ostatnio, gdy sytuacja się powtórzyła, a moja droga M. wyraziła zgodę na obfotografowanie naszej zabawy postanowiłam sobie, że się tu jej dziełem pochwalę.

Wspólne tworzenie to zawsze mnożenie dobrej energii i pomysłów.  Najlepsze lekarstwo na monotonię. Serdecznie polecam :)

poniedziałek, 4 sierpnia 2014

Kartka ślubna (podobno) odważna

Dużo tych kartek ślubnych, ale jakoś tak to taka wyjątkowa okazja, że mobilizowała mnie najskuteczniej :)

Najwięcej powiedzą Wam zdjęcia.  Pomogą ocenić czy rzeczywiście taka odważna... Moim zdaniem wszystkie zasady dotyczące kartek ślubnych są bardzo płynne, a czasem nawet ich złamanie jest wskazane.

Kochana O., dla której karta została popełniona stwierdziła, że to jedyna jakiej nadawcę poznała przed otwarciem :)


niedziela, 13 lipca 2014

Candy candy candy

Tym razem mam dla was zdobyczny dziurkacz w pięknym odcieniu niebieskości. Dziurki, które robi są nieco mniejsze od standardowych dziurkaczy biurowych.
Dodatkowo wszystkie drobiazgi i papierki znajdujące się na banerku.

Instrukcja obsługi candy:
- zabawa dla osób posiadających bloga
-  należy zamieścić pod tym postem komentarz
- umieścić podlinkowany banerek w pasku bocznym na swoim blogu
- aby podwoić szanse na wygraną zapraszam do obserwowania
- z powodów problematycznej wysyłki candy tylko dla osób z Polski
- komentować można do 14.08.2014 r. losowanie w ciągu 7 dni od zakończenia



Zachęcam gorąco do zabawy :)

Kartka ślubna

Kartka ślubna. Stonowana z zielonymi akcentami. Motyw kwiatowy zawsze na miejscu, a wykorzystanie niejednolitego papieru tu akurat w paski dodaje uroku.

Elementy na kwiaty wycięte jednym dziurkaczem. Zdobycz ze sklepu Tchibo, mam go już od dawna i nadal świetnie działa choć wyprodukował już setki papierowych płatków.




Jeszcze dziś ogłoszę Candy. Mam nadzieję, że moje słodkości rozbudza Wasz apetyt.

sobota, 5 lipca 2014

Średniowieczna pasja

Niezwykle cenię ludzi z pasją. Wiecie to, wiem że się powtarzam.

I właśnie czyjaś pasja wywiozła mnie na kilkogodzinną wyprawę mierzenia zbroi. W tym miejscu bardzo serdecznie pozdrawiam Ł. kierowcę i prowodyra całej akcji. 

Często mówi się, że dobrzy ludzie zawsze lubią zwierzęta, że warto przyjaźni się z tymi, którzy ustępują miejsca w tramwaju osobie starszej. Mnie najbardziej wiąże z ludźmi pasja. Zainteresowanie tak silne, że można opowiadać godzinami i nie przeszkadza, że Twój rozmówca nie zna się na temacie i zadaje dużo pytań. 

Nie twierdzę, że pasja jest lekarstwem na całe zło tego świata, ale jest tym promykiem nadziei kiedy dni robią się szare.