Zaraz zaraz to jakie święta mamy za tydzień?

Aura raczej bożonarodzeniowa niż wielkanocna. A ja znowu znalazłam okazję by się tym cieszyć.
Otóż ten zimy za dużo szalikowych zleceń od znajomych dusz przyjęłam i co tu ukrywać, nie wyrobiłam się w deklarowanym czasie. Nie wyrobiłam się to łagodnie powiedziane. Ja już prawię o astronomiczną wiosnę zahaczyłam...
Ale dzięki temu, że mróz nie puszcza moja droga A. swój kominowy, różowy szal (prawo-lewo) będzie mogła ubrać jeszcze w tym sezonie.
Jeśli macie jakieś inne powody do radości z powodu przedłużającej się zimy koniecznie się ze mną nimi podzielcie w komentarzach :)
A oto mała prezentacja bohatera dzisiejszej notki




Wieczorem nastąpi uroczyste przekazanie prawowitej właścicielce, mam nadzieję, że pozwoli się w nim sfotografować.

Komentarze

  1. Ale śliczny. Kolor z tych, które lubię :) Jak to mówię, brudny róż. CUDEŃKO

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jeden z dwóch odcieni różowego, którego nie bałabym się nosić :)

      Usuń
  2. Nareszcie:-) Doczekalam sie, lepiej pozno niz wcale i faktycznie - ociagajaca sie wiosna - ma swoje plusy, bede mogla przyodziac moj od dawna oczekiwany kominek:-) Dziekuje za fatyge:-) Czy dam sie sfotografowac? Hmm... pomysle:-)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Skromne warsztaty kreatywne

Podziękowania za udział w imprezie

Rozstanie