Wyzwanie hodowlane czwarte







 I znalazłam kolejne hodowlane wyzwanie, po cytrynach, ananasie i liczi przyszedł czas na awokado. Czy jego pestka nie jest piękną obietnicą. Duża  i taka gładka. Wylądowała dziś w ziemi. Jak się zacznie wyłaniać z niej nowa roślinka do mojej różnorodniej kolekcji to się tu szybko pochwalę.

A jeśli chodzi o samo awokado to szczególnie polecam do sałatek, wtedy już nawet oliwy nie trzeba. Świetnie syci i dopełnia smak sałaty i pomidora. Pyszne i zdrowe. 


A teraz się przyznać kto poznał czego to pestka?





Komentarze

  1. Zostałaś nominowana do Liebster Blog Award, więcej informacji tutaj -> http://nolitees.blogspot.com/2013/07/tag-liebster-blog-award.html

    OdpowiedzUsuń
  2. po pierwszym zdjęciu - obstawiłam morelę:D
    Czekam na efekty:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. hehe, ja szczerze mówiąc pomyślałam, że to jakaś zniekształcona mandarynka:D Nie lubię awokado, toteż nieczęsto widuję jego pestki, to chyba wystarczające usprawiedliwienie :)
    Ale ciekawa jestem postępów :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Skromne warsztaty kreatywne

Podziękowania za udział w imprezie

Rozstanie