Noworoczne postanowienia kreatywne

Lista moich postanowień noworocznych dotycząca twórczych działań okazała się być przydługawa. Przyznam, że wypełnienie wszystkich obietnic złożonych sobie samej nie będzie łatwe, ale jak na razie siła rozpędu postanowiłam się zabrać za to w moim mniemaniu najtrudniejsze - ROBIENIE NA DRUTACH. 
Moja wspominania już kiedyś Babcia jest skarbnicą nie tylko niesamowitych pamiątek, papierów i guzików, ale również umiejętności władania drutami i wyczarowywania nimi cudownych kamizelek, sweterków i rękawic, które towarzyszą mi od zawsze. Podejść do "drutowania" miałam już kilka, jednak moim największym sukcesem był najprostszy z możliwych szalik.
Teraz chcę przypomnieć sobie to co już się nauczyłam i dojść do poziomu bardziej skomplikowanych wzorów. ZA cel postawiłam sobie  zrobić sobie sweter.  Tym razem już nie odpuszczę!

Druty mam,a dwa dni temu wybrałam się do mojej ulubionej pasmanterii w centrum i kupiłam motki cieniowanej włoczki. Docelowa ma powstać szalik komin, który swoimi kolorami ma mnie trochę pozytywniej nastawić do szarości za oknem.

Robótka idzie niestety dość mozolnie i nie mam jeszcze co pokazać, ale możecie sobie z wizualizować potencjalny efekt dzięki poniższemu zdjęciu nieprzerobionej włóczki, którą kupiłam.



Komentarze

  1. Przepiękne kolory - jestem pewna, że poprawią humor i noszącym i patrzącym ;) Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Skromne warsztaty kreatywne

Podziękowania za udział w imprezie

Rozstanie