Moje najdłuższe kolczyki



Brakowało mi w kolekcji kolczyków w zdecydowanym odcieniu kolorystycznym oraz takich bardzo długich. Postanowiłam więc wykonać jedne, które będą spełniały oba te warunki. Dziś założyłam je po raz pierwszy. Miałam obawy czy nie będą mi przeszkadzać, ale miło mnie zaskoczyły. Dostałam też kilka komplementów dlatego tym chętniej będę po nie sięgać.


Konstrukcja nieco bardziej czasochłonna niż montaż na szpilce, ale dla tego efektu warto. Długość dostosowałam do swojej szyi czyli tak by nie dotykały ramion.

Komentarze

  1. Bardzo fajne! Ja bardzo lubię długie kolczyki i prawie zawsze takie noszę! :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja sie dopiero przekonuję, ale wyglada na to, że dołączy do mojej kolekcji kolejne z tego rodzaju.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Skromne warsztaty kreatywne

Podziękowania za udział w imprezie

Rozstanie